Zbierało mi się, zbierało... i się uzbierało!
Zwłaszcza, że coraz więcej takich, którzy mają podobne zdanie...
Marcin Gienieczko- perła w koronie Alpinus Expedition Team.
Wprawdzie nie należę do tych, którzy dokładnie śledzą jego "relacje" i porównują z mapami, analizują zdjęcia itd., ale trochę znam się na ludziach, przeczytałem jego "książkę" (oddałem następnego dnia- na szczęście w empiku to możliwe) i obejrzałem kilka jego wywiadów. Mogę śmiało stwierdzić, że z kolesiem jest coś nie tak- to jakiś rodzaj choroby- mitomanii, którą na dodatek innych próbuje zarazić...
Basta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz